2025-12-31

Podsumowanie roku

Grudzień skłania ku refleksji nad mijającym rokiem. W świątecznym szale przygotowań, ale także już na spokojnie po świętach, przygotowuję nowy planer w typie bullet journalu na rok 2026 i nieuchronnie prowadzi mnie to ku podsumowaniom wszelakim. 

Jaki 2025 był dziewiarsko? Ile zrobiłam? Ile metrów nici udało mi się w tym czasie przerobić? Odpowiedź na ostatnie pytanie jest najtrudniejsza, bo jak zwykle początkowa zdolność zapisywania wszystkiego pod koniec roku kończy się tym, że bardzo trudno zmierzyć i zważyć każdy projekt, każdy moteczek włóczki, kordonka, nici. Było tego mnóstwo. Z perspektywy czasu ani za dużo ani za mało. Tak, jestem zadowolona z tego, co zrobiłam. Było kilka takich projektów, które poszły do sprucia mimo zaawansowanego stanu i cóż, nie żałuję, lepiej spruć i poprawić, niż ukończyć projekt, który byłby nienoszony.

Gdybym miała wymienić jedną porażkę to byłoby to stchórzenie przed wystawieniem swojego własnego stanowiska na kiermaszu adwentowym w Oli szkole.  Mam kilka rzeczy, które fajnie by było komuś odsprzedać, bo bardzo lubię robić chusty na szydełku, ale sama ich nie noszę i nawet jeśli jedną zatrzymałam dla siebie to pozostałe mogłyby znaleźć nowe właścicielki. 

Jakich projektów jeszcze tu nie zdążyłam pokazać? 

Kilka par skarpetek, w tym takie które powstały naprawdę dawno temu, ale nie miałam okazji zrobić im zdjęć. 


 1. Skarpetki na bazie mojego autorskiego wzoru The Aran Socks  - z włóczki Laines du Nord Watercolor Sock w kolorze 200, na drutach 2,25


 2. Żakardowe skarpetki dla Oli na bazie wzoru rozrysowanego własnoręcznie przeze mnie - wyszło średnio ze względu na kawałki kontrastowej nici, które nie są wcale kontrastowe i zlewają się z tłem, ale Ola i tak w nich tylko sypia, więc.. who cares? Włóczka Filcolana Arwetta Classic (prawdopodobnie marcepan) plus Hot Socks Madena w kolorze Berry Lagoon, z której skarpety pokazywałam już na początku tego roku. Druty 2,00 mm. 

 



 3. i 4. to skarpety z włóczek Drops Fiesta - szaro-niebieski to kolor 36 (mountain mist) a drugie to kolor 40 (sunny memories). Obie pary ważą po 84 gramy (=184,8 m) przerabiane były na drutach 3,00 mm wg bliżej nieokreślonej własnej koncepcji. 


 5. Kolejne żakardowe skarpety z włóczki Jawool Superwash w kolorze białym i grafitowym wg własnego wzoru, który x lat temu rozrysowałam. Dzięki temu, że zamieniłam im kolory (ah, jak ja to lubię!) to udało mi się zużyć po niemal jednym moteczku każdej z włóczek. Powędrowały do mojej siostry, jako prezent gwiazdkowy.

I jeśli chodzi o skarpety to by było na tyle, więc została mi do pokazania: 


 Czapka Stockholm Hat zrobiona na drutach 4,00 mm z połączenia trzech nitek: Drops Lima (9029) + Drops Kid-Silk (60) + Rico Design Make it Blumchen (13). To również był prezent gwiazdkowy dla siostry, ale wyszła tak miła i puszysta, że fajnie by było pokusić się o własną wersję. 

Prezentowana wcześniej czapka powstała po tym jak zaczęłam pracę nad tym kardiganem - Champagne Cardigan od PetiteKnit i musiałam domówić włóczki, bo byłam przekonana, że tych które mam mi by nie wystarczyło (pomyliłam się o kilka metrów w przypadku Limy - Kid-Silk zużyłam nawet mniej). Ten sweter stanowi takie ukoronowanie tego mojego dziergania w tym roku. To jedyny sweter, który udało mi się dla siebie zrobić i projekt, który miałam na oku już od dawna. Nie jestem jednak w pełni z niego zadowolona, bo wymagana próbka oznaczała u mnie dzierganie na drutach 4,00 mm a sama listwa na 3,00 mm - dzianina wyszła miejscami tak zbita, że praktycznie wygląda jak sfilcowana po praniu. Niemniej sweter jest ciepły i wygodny, więc będzie noszony, a o to w tym całym dzierganiu przecież chodzi. 

I na koniec kilka kolaży poczynionych na kiermasz śnieżynek na szydełku z różnych rodzajów kordonków. 



 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

(11)

Zerkam wstecz i mam wrażenie, że w tym roku udaje mi się kończyć o wiele więcej projektów niż jeszcze rok wcześniej. Nie wiem z czego to wyn...