Luty powoli mija i chciałoby się powiedzieć, że wiosna coraz bliżej, ale za oknem nadal śnieg i mróz, a sweter z islandzkiej wełny mógł przynajmniej przez te kilka dni spełnić swoją swetrową powinność i zapewniać mi ciepełko, gdy inne swetry przegrywały w walce z mrozem.
Na froncie robótkowym luty upłynął mi na pracy nad swetrem dla Oli, który powstał z włóczki Confetti w ramach współpracy z Kokonkami. Do czasu premiery nie mogę nic pokazać, ale efekt końcowy tej współpracy jest bardzo satysfakcjonujący.
Udało mi się również zrobić dla Oli dwie pary skarpet.
Pierwsze z nich to skarpetki wg wzoru DRK Everyday Socks od Andrea Mowry z włóczki Hot Socks Madena od Gründl w kolorze 07 (Berry Lagoon) i zużyłam około 47 gram (= 197.4 m), dziergałam na drutach 2,25 mm.
Druga para skarpet powstała z czystej ciekawości i chęci przetestowania nowej włóczki od Dropsa - Fiesta to grubsza wersja Fabela, ale w dotyku jest jednak bardziej milsza i mięsista. Skarpety, które powstały w ciągu dwóch dni okazały się być niezbędne do użycia niemal natychmiast po skończeniu, więc nawet nie doczekały się stosownych zdjęć. Do zapamiętania na przyszłość - kolory włóczek, nawet w ramach jednego farbowania, potrafią się nieco różnić. O ile nie ma to większego znaczenia przy skarpetkach to już przy większych projektach może to być problematyczne. Tutaj użyty kolor to 22 (fairytale) i wykorzystane około 70 gram (= 154 m), dziergałam na drutach 3,0 mm.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz